Polak potrafi
czwartek, Listopad 3, 2011 8:58Kolosalny, gigantyczny, piękny i zapierający dech w piersiach. Dodatkowo nowiutki, funkcjonalny a także przystosowany dla niepełnosprawnych. Taki jest pierwszy z nowo powstających specjalnie na Euro 2012 w Polsce aren piłkarskich – w Poznaniu. Pierwszy pojedynek, jaki gracze Lecha mieli okazję na nim rozegrać zbiegł się z wyjątkowym dla Poznania oraz Kolejorza świętem – pojedynkiem w ramach Ligi Europejskiej z najlepszą ekipą Szwajcarii FC Salzburg.
Na obiekt przy ulicy Bułgarskiej w stolicy Wielkopolski przyjechali nie tylko kibice Kolejorza, lecz także sportowi fani z całej Polski. Wszyscy w końcu chcieli się na spotkaniu piłkarskim Polsce poczuć jak na starciu Champions League, a nie pojedynku kogutów w północnej części Mexico City. Stadion Kolejorza może pomieścić zmieścić ponad 40 tysięcy ludzi – i właśnie tyle było na meczu z Salzburgiem. Ci, którzy byli obecni na stadionie tamtego wieczoru w swych relacjach najczęściej używali sformułowań ,tego się nie da opisać słowami”, ,po prostu trzeba tam było być”, ,nigdy nie bawiłem się jeszcze tak wyśmienicie”. Słowem – wszyscy byli zachwyceni nie tyle grą zespołu, który odprawił gości z kwitkiem wygrywając 2:0, lecz przede wszystkim areną, której nie powstydziliby się najmożniejsi Europy. I nawet nie było słychać wyrazów niezadowolenia tych, którzy zajęli miejsca, z których kompletnie nic nie widać – a takich na obiekcie przy Bułgarskiej nie brakuje. Trąbiły o tym gazety, meldowali również pracownicy, którzy wykonane własnoręcznie zdjęcia umieszczali w sieci. Fana, który zakupi bilety na feralne miejsca czeka zatem przykra niespodzianka – zamiast boiska będzie spoglądał na żel-betonowe spojenia – tak o to wykonali swoją robotę polscy inżynierowie. Liga Mistrzów to chyba jednak nie jest. To za to prawie tak, jak we wrocławskiej Orbicie, gdzie swoje mecze rozgrywają miejscowe zespoły. Tam z kolei sprzedaje się w kasie bilety na siedzenia… które fizycznie w ogóle nie istnieją.